Dwa światy Ferrari – Maranello i Modena w moim obiektywie
Wprowadzenie – 48 godzin, które zapamiętam na długo
Podczas mojej krótkiej styczniowej wyprawy do Włoch odwiedziłem dwa wyjątkowe miejsca – muzeum Ferrari w Maranello oraz muzeum Ferrari w Modenie. Jeden bilet, dwa zupełnie inne światy. Dla fana motoryzacji – emocje gwarantowane. Dla fotografa – kadry, które zostają w głowie na długo. A wszystko to w obiektywie Sony A7C II i Zeiss 35mm f/2.8, który pozwolił mi uchwycić to, co najważniejsze – emocje, detale i ducha włoskiej legendy.
🏁 Maranello – serce wyścigów i dusza marki
To właśnie tu, w Maranello, Ferrari bije najmocniej. Wnętrza ekspozycji to historia marki – od Enzo, przez motorsport, aż po kultowe modele. Moją uwagę przykuły szczególnie: F40, F50, GTO, LaFerrari oraz bolidy F1. Każdy z nich to rzeźba na kołach – dopracowane linie, perfekcja w detalach i potężna obecność.
Część muzeum poświęcona była ścianie chwały kierowców F1, która wręcz elektryzowała. Tu nie tylko oglądasz – tu czujesz tempo, dźwięk silnika, zapach paliwa. Multimedialne prezentacje i projekcje dodają emocji, ale to prawdziwe eksponaty robią największe wrażenie.
☕ Modena – spokój, styl i kawa pod znakiem konia
W Modenie klimat jest inny. Mniejsze muzeum, bardziej selektywna ekspozycja, spokój i przestrzeń. Wejście? Stylowe. W środku: historia Enzo, modele GT, perfekcyjnie zaprezentowane detale wnętrz i tapicerek. W kawiarni przy wejściu można napić się espresso z widokiem na czerwone legendy.
Nie zabrakło unikatowych modeli – Testarossa, klasycznych wyścigówek, silników pokazanych jak dzieła sztuki. Sklep z gadżetami i dodatkami dopełniał atmosferę – tu Ferrari to nie tylko marka, to styl życia.
🎞️ Fotografowanie – między formą a emocją
Jako fotograf, nie szukałem tylko aut – szukałem historii. Fotografowałem samochody, architekturę, ludzi, momenty. Każdy detal mówił coś o pasji – skórzane wnętrza, szwy na fotelach, światło odbijające się od czerwonego lakieru. Dzięki 35 mm mogłem być blisko, nie przeszkadzając. Kadry z wystaw, prezentacji, kawiarni czy odwiedzających – wszystko to złożyło się na pełny reportaż lifestyle’owy z duszą.
🔚 Podsumowanie – dwie lokalizacje, jedna legenda
Dwa światy Ferrari – Maranello i Modena w moim obiektywie to wpis o emocjach, dźwiękach silników, wzruszeniach i kadrach, które zostają. W Maranello pulsuje historia F1, w Modenie króluje elegancja. W obu miejscach marka Ferrari pokazuje, że nie tworzy samochodów – tworzy marzenia. I choć obiektywnie to tylko auta, dla wielu (w tym dla mnie) to historia, emocje i sztuka. Zdecydowanie warto odwiedzić oba muzea – razem tworzą pełen obraz legendy. Jeśli jesteś fanem motoryzacji lub po prostu kochasz dobre kadry, ta podróż zostanie z Tobą na długo.




























































